Akademia Medyczna

Z Akademią Medyczną w Białymstoku Andrzej Lussa był związany praktycznie przez całe dorosłe życie, najpierw jako student a potem jednocześnie w trzech rolach: jako lekarz, nauczyciel akademicki i naukowiec. Często podkreślał, że praca naukowca w oderwaniu od praktyki medycznej traciła by sens. Praktyka powinna stawiać pytania nauce i inspirować ją, nauka powinna rozwiązywać problemy praktyki.

Andrzeja Lussa do pracy naukowej wciągnął prof. Karol Buluk, który stał się dla niego „mistrzem”. Była to postać niewątpliwie nietuzinkowa; wybitny naukowiec, o ciekawej osobowości, lwowiak. Zdjęcia może nie do końca to oddają ale proszę mi wierzyć, że wyglądu przypominał nieco Luisa de Funes. Jeśli zaś chodzi o pracę ze studentami to wydaje mi się, że była to dla niego czysta przyjemność; źródło życiowej energii a jednocześnie wyzwanie bo patofizjologia z której zajęcia prowadził uznawana jest za przedmiot trudny. Zresztą część z tych studentów z czasem praktycznie stawała się domownikami w mieszkaniu Andrzeja Lussa. Zwyczaj fraternizowania się ze studentami po egzaminie wprowadził podobno prof. Buluk. Kiedy zbierałem materiały do tej strony zadzwoniłem do Andrzeja Dobrowolskiego żeby poprosić o relację. Jego pierwsze słowa brzmiały: „Boże jak pani Ela to wytrzymywała”.

Rzeczywiście mieszkanie przy ulicy Podedwornego 12 (któż dziś pamięta kim był Podedworny i gdzie była ulica Dzierżyńskiego?) było regularnie nawiedzane przez studentów AMB. Generalnie dzielili się na trzy kategorie: albo pochodzili z Garwolina i wtedy wiadomo; były to dzieci znajomych (z miasteczka w którym każdy znał się z każdym) polecone opiece Elżbiety Lussa, albo byli do studenci związani z NZS, często bardzo malownicze typy, albo tak zwani „brazylijczycy”.

Wydaje się, że tą ostatnią grupę zahodował w domu Andrzeja Lussa Silvio Sekuła, widoczny na jednym ze zdjęć osobnik wyglądający jak skrzyżowanie Fidela Castro z Robinsonem Crusoe, daleki krewny Elżbiety Lussa, którego przodek wyemigrował do Brazylii w na początku XX wieku. Spośród wielu studenckich anegdot które uczestnicy wydarzeń z pewnością mogli by opowiedzieć znaczenie lepiej ode mnie, jedna dość dobrze obrazuje tamtejsze realia: W jednym pokoju w akademiku mieszkali Luis – latynos i Carlos – czarny jak smoła. Siedzą, uczą się do sesji, wiadomo; rozstawione szkło, kieliszki – studencka dola. Nagle gaśnie światło. Zwyczajna w realiach połowy lat 80' „okresowa przerwa” w dostawie prądu. Konsternacja; wokół porozkładane szkło a tu nic nie widać. Po chwili odzywa się Luis: „Carlos pokaż zęby bo nie widzę gdzie jesteś”.

Piotr Lussa
Autorzy: Karol Kramkowski, Piotr Sebastian Lussa.

Naukowiec: o dorobku naukowym Doktora Andrzeja Piotra Lussy. Tematem rozprawy doktorskiej Andrzej Piotra Lussy, którą obronił w 1978 roku, był wpływ alkoholu n-amylowego na parametry krzepnięcia i fibrynolizy. Następnie badał zagadnienia kininogenezy i interesował się zakrzepicą i procesem zawałowym. Zaburzenia hemostazy badał zarówno u pacjentów, jak i w modelach eksperymantalnych, włączając w to zakrzepicę tętniczą i żylną indukowaną laserem. Ostatnie swoje prace badawcze poświęcił Pan Doktor w połowie lat ’90 zagadnieniom krzepnięcia i fibrynolizy u noworodków urodzonych po różnych powikłaniach ciążowych i samym powikłaniom ciążowym. Pisał też o fizjologicznych podstawach terapii przeciwzakrzepowej i trombolitycznej. Cóż znaczą te wszystkie słowa? Zacznijmy od tego, czym jest proces zakrzepowy. Jest to stan, w którym krew zamiast zgodnie z fizjologią płynąć w naczyniach krwionośnych, zaczyna wewnątrz tych naczyń krzepnąć [1]. Mówimy wtedy o incydentach zakrzepowo-zatorowych, których przykładami są zawał serca lub udar mózgu [2]. W organizmie człowieka istnieją jednak naturalne mechanizmy rozpuszczające zakrzep, mechanizmy te noszą ogólną nazwę fibrynolizy [3]. W zasadzie obydwa procesy zachodzą jednocześnie, a o prawidłowej hemostazie (czyli braku zaburzeń zakrzepowo-zatorowych z jednej strony i braku krwotoku z drugiej) decyduje ich zrównoważenie [3]. I to właśnie tą delikatną, cienką linię życia i śmierci człowieka badał Dr Andrzej Lussa. Pisząc artykuł i wygłaszając referat pt.: „Trombinogenetyczne odhamowanie fibrynolizy” powiązał obydwa te procesy [4,5].

Analizując dorobek Pana Doktora dostrzec można, że początkowo uciekał się Pan Doktor do badań in vitro, czyli przeprowadzanych „w próbówce” poza środowiskiem organizmu człowieka czy zwierzęcia. Jest to też moment, gdy zainteresował się kininogenezą. Kininogeneza jest niczym innym, jak kaskadą reakcji biochemicznych wyzwalających krzepnięcie krwi i regulujących stan zapalny, a więc jest to proces związany z zachowaniem prawidłowej hemostazy [6]. Efektem tych badań wydaje się być uzupełnienie wiedzy podstawowej o kaskadzie krzepnięcia, wiedzy wówczas bardzo brakującej, która teraz jest absolutną podwaliną w naukach medycznych [7-10].

Nie ograniczył się jednak Dr Andrzej Lussa do samych badań in vitro, gdyż już w 1983 roku wygłasza referat pt.: „Układ hemostazy w stanach zagrożenia zakrzepowego” [11] oraz publikuje artykuł pt.: „O zagrożeniu zakrzepowym w czasie połogu” [12]. Oznacza to, że podstawy teoretyczne przenosi Dr Lussa na praktykę kliniczną i tak samo jak w przypadku badań in vitro, również i tutaj pozyskuje cenne, nieznane wcześniej informacje. Wraz ze Współpracownikami uszczegóławia wiedzę medyczną z zakresu hemostazy o to, co dzieje się z krwią matki i dziecka w takich powikłaniach ciąży jak EPH-gestoza, zamartwica noworodka, zakażenie połogowe, czy zespół zatrzymanego wzrostu płodu. Nie zapomina też o odniesieniu tych wyników do parametrów prawidłowych, jakie oznaczono we krwi pępowinowej u noworodków z ciąż donoszonych [13-20].

Badania te jednoznaczne są z ogromnym wkładem w wiedzę i praktykę z zakresu ginekologii i położnictwa, a jednocześnie zbiegają się z okresem największej aktywności naukowej Andrzej Lussy, stanowiąc trzon Jego dorobku naukowego.

Na przełomie lat ’80 i ’90 zaczyna interesować się również krwią pacjentów z zawałem serca oraz z zakrzepicą żył powierzchniowych i głębokich. Zespół badawczy, którego członkiem jest Dr Lussa odkrywa min., że poważne zaburzenia krzepnięcia krwi występują w zakrzepicy żył głębokich, a nie w zakrzepicy powierzchniowej [21]. Implikacją takiego pozornie prostego odkrycia jest to, że część pacjentów nie musi być leczona lekami o bardzo silnym działaniu, obarczonymi bardzo poważnymi działaniami niepożądanymi (takimi jak dostępna wówczas heparyna niefrakcjonowana), a z kolei dla części pacjentów będzie to jedyny lek, który uratuje życie. Artykuł wskazywał również na biochemiczne punkty uchwytu przyszłej terapii [21].

Najbardziej prawdopodobnym i wiarygodnym podsumowaniem badań naukowych Doktora Andrzeja Lussy z tych dwóch wymienionych powyżej okresów wydaje się być dwudziestostronicowa monografia z 1992 zatytułowana „Fizjologiczne podstawy terapii przeciwzakrzepowej i fibrynolitycznej.”[22]. Dodać można jedynie, że już z samego tytułu tej pracy wynika nowatorskie i obowiązujące współcześnie podejście do zagadnień zakrzepicy. Polega ona na tym, że niejako oddzielnie zwalczamy problem nadmiernego krzepnięcia (terapia przeciwzakrzepowa), a oddzielnie problem zbyt powolnego rozpuszczania zakrzepu (terapia fibrynolityczna). Oczywiście, terapie te niekiedy uzupełniają się wzajemnie, ale ponieważ nakierowane są na różne punkty uchwytu, to od konkretnego przypadku klinicznego zależy, którą z nich zastosujemy. Dodajmy też, że podobny schemat rozumowania zaistniał również na świecie i że właśnie od tego czasu zaczęto odnotowywać ciągłe zmniejszanie się ilości zgonów z powodu zawału. Krótko mówiąc: zawał zaczął być w wielu przypadkach uleczalny. I do tego właśnie Dr Andrzej Lussa dołożył również swoją „cegiełkę”.

A może, biorąc pod uwagę ogromne problemy, z jakimi borykała się polska nauka wówczas, ogromne szykany zawodowe i społeczne, jakie spotykały ludzi dobrych i niezłomnych, należy powiedzieć, że było to „wdowi grosz”? Danie z siebie wszystkiego, co tylko można było dać i zrobienie wszystkiego, co tylko można zrobić. Miejmy świadomość, że problemy, jakie musiał przezwyciężać Dr Lussa, by pracować w miarę normalnie, wymagać mogły wysiłku tytanicznego. A i niejednokrotnie zaradności i zdolności improwizacji. Przykładem niech będzie fakt, że ponieważ brakowało (lub były zbyt drogie) mieszadełek do probówek z krwią, w Białymstoku używano igły pociętej na kawałki o długości tych mieszadełek.

Do czego jednak prowadziła taka zaradność, składanie takich „wdowich groszy” i wytrwałość? W 1992 roku pojawiają się trzy doniesienia, których współautorem był, a jakże, Dr Andrzej Lussa, a ich tytuły po przełożeniu na język polski brzmią: „Działanie przeciwzakrzepowe heparyny oraz nikorandilu oceniane na laserowym modelu zakrzepicy tętniczej i żylnej.”, „Przeciwzakrzepowe działanie indobufenu w modelu indukowanej laserowo zakrzepicy tętniczej.” oraz „Aktywność przeciwzakrzepowa różnych aminoglikozglikanów oceniana na laserowym modelu zakrzepowym.”[23, 24, 25]. Z naukowego punktu widzenia, biorąc pod uwagę metodykę zastosowaną w tych pracach uznać można, że ich Autorzy tych „wyprzedzili swoje czasy”. Otóż uznaje się, że metodę tą po raz pierwszy opisano w najbardziej prestiżowym czasopiśmie naukowym na świecie, jakim jest „Nature” w 2002 roku (sic!) [26].

Metoda określana jest mianem przyżyciowego laserowego modelu zakrzepicy tętniczej i żylnej u myszy z rejestracją konfokalną w czasie rzeczywistym. Dodajmy, że metodyka ta wymaga niezwykle kosztownej i skomplikowanej aparatury, tak rzadkiej, że nie produkuje się jej seryjnie. Co więcej, aparaturę taką sprowadzono do Białegostoku dopiero w 2013 roku i jest to jedyne takie urządzenie w Polsce, i jedno z kilkunastu (sic!) na świecie. Ba, aparat ten znajduje się w tym samym budynku, w którym pracował Dr Andrzej Lussa. Podsumowując, Dr Andrzej Lussa jest autorem lub współautorem 33 publikacji i doniesień naukowych, spośród których 10 zostało zindeksowanych w ogólnoświatowej bazie Medline (US National Library of Medicine; National Institutes of Health). Biorąc pod uwagę trudną sytuację w Polsce lat’80 uczynił bardzo wiele. Niewątpliwie, w czasach dzisiejszych, jeśli całkowicie poświęciłby się nauce, byłbym znanym i szanowanym na świecie badaczem, specjalistą w zakresie zaburzeń hemostazy. Niemniej jednak po dzień dzisiejszy Jego publikacje, dostępne jeszcze w Bibliotece Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, mogą stanowić ciekawą i pożyteczną lekturę dla młodych badaczy rozpoczynających swoją przygodę z hemostazą.



Bibliografia:

1. Łopaciuk S.: Zakrzepy i zatory. Wyd.1, PZWL Warszawa 1996.

2. Furie B, Furie BC. Mechanisms of thrombus formation. N Engl J Med 2008; 359: 938-49.

3. Draxler DF, Medcalf RL. The Fibrinolytic System-More Than Fibrinolysis? Transfus Med Rev 2014; doi: 10.1016/j.tmrv.2014.09.006. [Epub ahead of print] Review.

4. Lussa A, Tymińska-Brzósko R. Trombinogenetyczne odhamowanie fibrynolizy. Pol Arch Med Wewn 1979, 61: 395-402.

5. Lussa A, Tymińska-Brzósko R, Buluk K. Trombinogenetyczne odhamowanie fibrynolizy. W: XII Zjazd Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów. Program i streszczenia referatów. Katowice, 15-16 czerwca 1979; 92-3.

6. Konturek S.: Fizjologia człowieka. Wyd. 2, Wrocław: ELSEVIER URBAN & PARTNER, 2013

7. Tymińska-Brzósko R, Lussa A, Buluk K. Czynnik zimna jako rozrusznik kininogenezy osocza krwi in vitro. Pol Arch Med Wewn 1979; 62: 249-57.

8. Tymińska-Brzósko R, Lussa A, Buluk K. Kalikreina i kininogeneza osoczowa.W: XII Zjazd Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów. Program i streszczenia referatów. Katowice, 15-16 czerwca 1979; s 167.

9. Tymińska-Brzósko R, Lussa A, Buluk K. Kininogeneza w osoczu uwolnionym od inhibitorów

10. Tymińska-Brzósko R, Lussa A, Czapska D. Kininogeneza w różnych warunkach aktywacji enzymu Hageman. W: XII Zjazd Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów. Program i streszczenia referatów. Katowice, 15-16 czerwca 1979; s 167.

11. Lussa A, Żak H, Tymińska-Brzósko R, Buluk K. Układ hemostazy w stanach zagrożenia zakrzepowego. W: XIII Zjazd Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów. Streszczenia referatów. Szczecin, 15-17 września 1983 r. Ss 133-4.

12. Tymińska-Brzósko R, Lussa A, Bielecki M, Buluk K. O zagrożeniu zakrzepowym w okresie połogu. Ginekologia Polska 1983; 54: 707-12.

13. Lussa A, Bielecki M, Łazewska M, Tymińska R, Bielecki M, Buluk K. O zagrożeniu zakrzepowym w okresie połogu. Ginekologia Polska 1983; 54: 707-12.

14. Lussa A, Bielecki M, Tymińska R, Buluk K. Ocena zachowania wybranych składników układu hemostazy w rozpoczynającym się zakażeniu połogowym. W: XIV Zjazd Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów, Lublin, 8-10 września 1987 r. Streszczenia referatów. s. 151.

15. Lussa A, Bielecki M, Buluk K, Czokało M, Południewski G. Badania nad zachowaniem się układu hemostazy w ciąży powikłanej dystrofią wewnątrzmaciczną płodu. Ginekologia Polska 1987; 58: 59-64.

16. Lussa A, Bielecki M, Łazewska M, Tymińska R, Buluk K. Ocena wybranych wskaźników układu hemostazy w rozpoczynającym się zakażeniu połogowym. Pol Tyg Lek 1988; 43: 1438-40.

17. Lussa A, Bodzenta A, Buluk K. Badanie układów proteolitycznych krwi u chorych na zawał serca. Pol Tyg Lek 1988; 43: 513-6.

18. Lussa A, Bielecki M, Czokało M, Południewski G, Tymińska R. Wybrane parametry hemostazy u położnic z ciążą rozwiązaną na drodze cięcia cesarskiego. W: XV Zjazd Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów. Streszczenia referatów. Poznań, 20-22 czerwca 1991 r. s. 143.

19. Lussa A, Bielecki M, Południewski G, Jóźwik M, Kaplan V, Tymińska R, Bielecki DA. Układ hemostazy u położnic z ciążą rozwiązaną na drodze cięcia cesarskiego wykonanego przed rozpoczęciem i po rozpoczęciu czynności porodowej. Ginekologia Polska 1991; suppl., 253-8.

20. Lussa A, Bielecki M, Południewski G, Bodzenta-Łukaszyk A, Jaworski S, Kaplan V, Bielecki D. O zaburzeniach hemostazy w ciąży powikłanej EPH-gestozą z prawidłowym i hipotroficznym wzrostem płodu. Ginekologia Polska 1991; suppl.: 270-4.

21. Krupiński K, Bodzenta-Łukaszyk A, Lussa A, Bielawiec M. Some haemostatic parameters in patients with deep and superficial venous thrombosis. Folia Haematologica. 1990; 117: 173-8.

22. Lussa A. Fizjologiczne podstawy terapii przeciwzakrzepowej i trombolitycznej. Biuletyn. Okręgowa Izba Lekarska 1992; 3: 43-63.

23. Krupiński K, Bielawiec M, Lussa A, Płonowski A, Popławska A. Aktywność przeciwzakrzepowa różnych aminoglikozglikanów oceniana na laserowym modelu zakrzepowym. Medycyna 2000. 1992; 3: 47-50.

24. Krupiński K, Płonowski A, Lussa A, Bielawiec M. Antithrombotic actions of indobufen in a model of laser induced arterial thrombosis. Thrombosis Research 1992; 65 (Suppl.1): 159. Abstracts of the 12th International Congress of Thrombosis. Florence, May 18-23, 1992. Ed. by R. Abbate [et al.].

25. Krupiński K, Bielawiec M, Lussa A, PłonowskiA, Popławska A. Działanie przeciwzakrzepowe heparyny oraz nicorandilu oceniane na laserowym modelu zakrzepicy żylnej i tętniczej. Medycyna 2000. 1992; 3: 44-46.

26. Falati S, Gross P, Merrill-Skoloff G, Furie BC, Furie B. Real-time in vivo imaging of platelets, tissue factor and fibrin during arterial thrombus formation in the mouse. Nature Medicine 2002; 8: 1175-81.

Solidarność
Izby lekarskie
Fundacja Medyczna
Studia